Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liceum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liceum. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 marca 2019

"Ludzie bezdomni". Rozdarte serce, rozdarte drzewo


Czy da się pogodzić życiową misję i własne osobiste potrzeby? Ludzie bezdomni to powieść o poświęceniu – przedłożeniu obowiązku nad proste szczęście w imię głębokiej wiary w swoją odpowiedzialność za innych.

Tomasz Judym jest lekarzem z powołania. Pragnie nade wszystko nieść pomoc tym, którzy jej najbardziej potrzebują – ubogim i zapomnianym. Nie chce jednak wyłącznie leczyć, ale też wychowywać, uświadamiać, uczyć. Głęboko wierzy w założenia pracy u podstaw i pracy organicznej,nawet kiedy trudno mu znaleźć dla nich poparcie u innych. Wydaje się zatem, że Joasia Podborska będzie dla niego idealną partnerką – ona sama przecież ma bardzo poważne podejście do swojej misji nauczycielskiej i podziela idealizm Judyma. 


Jednak jest też samotną kobietą spragnioną ciepła i stabilizacji. Judym musi więc podjąć decyzję i odpowiedzieć sobie na pytanie – czy dając jej tę stabilizację i zapewniając prywatne szczęście sobie samemu, nie ograbi ze swojej uwagi i czasu tych bardziej potrzebujących? Czy to nie im powinien się poświęcić przede wszystkim? W książce Ludzie bezdomni test, jakiemu poddaje się na własne życzenie Judym, jest bardzo bolesny i trudno go jednoznacznie oceniać. Jest to postawa, którą można zarówno podziwiać, jak i z nią dyskutować, a nawet znajdować egoizm ukryty pod pozorami altruizmu – co czytelnik, to opinia!

wtorek, 15 stycznia 2019

"Rok 1984". Wielki Brat patrzy!

System, w którym człowiek nie ma wolności, nie ma odrobiny oddechu. Przerażający mechanizm zniewolenia i upodlenia, poczucia bycia w ciągłym zagrożeniu i pod stałą obserwacją. O tym właśnie jest powieść George'a Orwella Rok 1984

Pod czujnym okiem Wielkiego Brata trudno w pełni się rozwinąć, uzyskać niezależność, indywidualność. Można próbować się oczywiście buntować, ale na ile jest możliwe faktyczne zademonstrowanie sprzeciwu? Bohaterowie książki Orwella są zagubieni i uwięzieni w potężnym totalitarnym systemie nadzorującym ich na każdym kroku. Nie ma dla nich swobody ani przyszłości ponad to, co zaplanowano dla nich odgórnie. Nie ma ruchu. Nie ma żadnej nadziei.


Ta ponura wizja ma wiele aspektów i składa się z licznych elementów sprawiających, że Rok 1984 jest lekturą trudną. W przypadku lektury Rok 1984 test wiedzy o książce może okazać się pewnym wyzwaniem, ale dla uważnych czytelników pokonanie go na pewno będzie satysfakcjonującym wyzwaniem.

czwartek, 25 października 2018

Lektury do matury, czyli jak czytać, żeby zdać

Czytanie może być prawdziwą przyjemnością. Ba, dla niektórych ludzi to autentyczna pasja i nie wyobrażają sobie życia bez książki. Są też jednak tacy, którzy źle znoszą nacisk i przymus. Każdy tytuł znajdujący się na liście lektur automatycznie ich zniechęca. A przecież wcale tak być nie musi!

Zacznijmy od stwierdzenia niepodważalnego faktu: lektury do matury czytać trzeba. Nie da się tego uniknąć, jeśli chcemy zdań egzamin dojrzałości na zadowalającym poziomie. Jeśli jednak popracować nad własnym podejściem i przestać traktować je wrogo, można niespodziewanie odkryć, że czytanie nawet pozycji polecanych przez szkołę ma szansę sprawiać przyjemność. Czasami wystarczy zawalczyć z nieuporządkowaniem, z natłokiem informacji.


Przyjrzeć się fabule punkt po punkcie, zastanowić się nad kontekstem, w jakim została osadzona, nad okresem historycznym, w jakim powstała. Co wówczas działo się na świecie i w Polsce? Jakie dzieła już powstały, a jakie dopiero miały powstać? Jakie były wyznaczniki stylu epoki? Uświadomienie sobie tła pomaga lepiej zrozumieć książkę, z którą mamy do czynienia. Pomocne jest też rozwiązywanie quizów, przybliżających poszczególne lektury maturalne. W ten sposób łatwo można zapamiętać układ zdarzeń, bohaterów, relacje między nimi, nazwy własne, które czasem uciekają. Literatury w żadnej formie nie należy się bać, nawet jeśli do jej czytania zobowiązuje nas plan programowy.

poniedziałek, 10 września 2018

Lektury szkolne. Czy ich czytanie może być przyjemnością?

Można czasem spotkać się z opinią, że dla książki trafienie na listę obowiązkowych szkolnych lektur to pech. Zaczyna się bowiem wówczas kojarzyć nie z przyjemnością czytelniczą, ale z przymusem i koniecznością. Jak sprawić, by klasyczne pozycje literackie stały się czymś, po co młodzi ludzie sięgną chętniej i bez oporu?

Odpowiedź jest prosta: odczarować, wzbogacając poznawanie lektury o element dodatkowej rozrywki. Granicą jest w zasadzie wyłącznie kreatywność. Można przygotować przedstawienie, w którym uczniowie wcielą się w bohaterów lektury. Można zachęcić ich do odegrania sceny i poprowadzenia jej zgodnie z własną koncepcją. Można wymyślić opowiedzenie treści lektury poprzez obraz, wiersz albo żywą kompozycję. Grać w kalambury czy w zgadywanki. Oczywiście również rozwiązywać quizy! 


 Te mają szczególne zalety – nie tylko same w sobie są przyjemne, ale też pomagają utrwalać sobie i porządkować szczegóły fabuły książki, którą właśnie przeczytaliśmy. Nie warto natomiast polegać na brykach i internetowych streszczeniach. Wiele z nich zawiera wpadki i nieścisłości – zamiast dobrej oceny czeka nas wówczas ośmieszenie... 
Lektury czytać trzeba, i to samodzielnie, ale szczypta wyobraźni wystarczy, byśmy się przekonali, że klasyka, chociaż tak szacowna, nie musi być wcale nudna. Kto wie, może lektura szkolna stanie się nawet jedną z naszych ulubionych książek...?