niedziela, 4 listopada 2018

"Szatan z siódmej klasy" Kornela Makuszyńskiego - jak dobrze pamiętasz lekturę?

Piekielnie inteligentny Adaś Cisowski był i dumą, i utrapieniem swoich nauczycieli. Utrapieniem w tym sensie, że z umysłem tej klasy trzeba się liczyć, pomagać mu w rozwoju, ale też mieć świadomość, iż jest on w stanie dostrzec nauczycielskie błędy.

Jednak pedagog z prawdziwego zdarzenia nie jest przewrażliwiony na punkcie swojego "honoru". Wie, że przyznanie się do błędu to nie uszczerbek na godności, wręcz przeciwnie, dowód silnego i prawego charakteru. To refleksje na marginesie książki Kornela Makuszyńskiego Szatan z siódmej klasy, lektury w szkole podstawowej, której znajomość jest wymagana od uczniów. W przypadku książki Szatan z siódmej klasy test wiedzy o lekturze pomaga uporządkować wiadomości o perypetiach sprytnego Adasia i jego pasjonujących, chociaż czasem też niebezpiecznych letnich przygodach. 

Kornel Makuszyński, autor książki, w karykaturze Kazimierza Sichulskiego

Pomaga również skupić uwagę na szczegółach i lepiej zapamiętać nazwy, imiona bohaterów i szczegóły wydarzeń. Test z lektury Szatan z siódmej klasy rozwiązuje się przyjemnie, ponieważ sama książka jest bardzo sympatyczna w odbiorze, zaludniona intrygującymi postaciami. Sam Adaś Cisowski budzi sympatię, jako że pomimo swojej intelektualnej mocy nigdy nie okazuje wyższości, jest szlachetny i honorowy, lojalny i pomocny, serdeczny w stosunku do kolegów. Gdyby wbijał się w dumę i spoglądał na wszystkich z wyższością, byłby nie do zniesienia, ale szczęśliwie daleko mu do tego. Adaś to kolega, z którym fajnie byłoby się zaprzyjaźnić. A jego zdolności detektywistyczne chciałby mieć zapewne niejeden z nas!

czwartek, 25 października 2018

Lektury do matury, czyli jak czytać, żeby zdać

Czytanie może być prawdziwą przyjemnością. Ba, dla niektórych ludzi to autentyczna pasja i nie wyobrażają sobie życia bez książki. Są też jednak tacy, którzy źle znoszą nacisk i przymus. Każdy tytuł znajdujący się na liście lektur automatycznie ich zniechęca. A przecież wcale tak być nie musi!

Zacznijmy od stwierdzenia niepodważalnego faktu: lektury do matury czytać trzeba. Nie da się tego uniknąć, jeśli chcemy zdań egzamin dojrzałości na zadowalającym poziomie. Jeśli jednak popracować nad własnym podejściem i przestać traktować je wrogo, można niespodziewanie odkryć, że czytanie nawet pozycji polecanych przez szkołę ma szansę sprawiać przyjemność. Czasami wystarczy zawalczyć z nieuporządkowaniem, z natłokiem informacji.


Przyjrzeć się fabule punkt po punkcie, zastanowić się nad kontekstem, w jakim została osadzona, nad okresem historycznym, w jakim powstała. Co wówczas działo się na świecie i w Polsce? Jakie dzieła już powstały, a jakie dopiero miały powstać? Jakie były wyznaczniki stylu epoki? Uświadomienie sobie tła pomaga lepiej zrozumieć książkę, z którą mamy do czynienia. Pomocne jest też rozwiązywanie quizów, przybliżających poszczególne lektury maturalne. W ten sposób łatwo można zapamiętać układ zdarzeń, bohaterów, relacje między nimi, nazwy własne, które czasem uciekają. Literatury w żadnej formie nie należy się bać, nawet jeśli do jej czytania zobowiązuje nas plan programowy.

poniedziałek, 15 października 2018

"Syzyfowe prace" Stefana Żeromskiego - jak dobrze znasz lekturę?

Stefan Żeromski opublikował powieść Syzyfowe prace pod pseudonimem Maurycy Zych – najpierw na łamach dziennika Nowa Reforma w 1897 roku, a rok później w formie książkowej. Pisząc opowieść o Marcinie Borowiczu sięgnął do własnych wspomnień i doświadczeń dorastania w zaborze rosyjskim.

Dziś jako lektura szkolna powieść Żeromskiego jest zarówno świadectwem dojrzewania młodego człowieka, którego kształtują wzorce rodzinne i szkolne, obserwacje i wnioski, które z nich wyciąga, jak i historycznym portretem sprzeciwu polskiej młodzieży wobec procesu rusyfikacji. Rozwiązując test z lektury Syzyfowe prace porządkujemy zatem wiedzę o konkretnym wycinku historii i postawach, które wówczas przyjmowano – spotykamy zarówno godnych podziwu buntowników, jak i interesownych sprzedawczyków, których obchodzi wyłącznie własna korzyść. 


Chociaż te czasy dawno należą do przeszłości, ogólne problemy dorastania i dojrzewania, poczucia zagubienia i niepewności, niewiary we własne siły i nieśmiałość pierwszego młodzieńczego zauroczenia pozostają zaskakująco aktualne. Ponadto jest to powieść o tyle specyficzna, że chociaż na pierwszym planie pozostaje Marcin Borowicz, to jednak cały czas odnosi się wrażenie, że to, co najistotniejsze, rozgrywa się na drugim planie i dotyczy bohaterów nieco bardziej ukrytych w tle. Warto tutaj dodać, że pierwsze wydanie powieści w zaborze rosyjskim w 1909 roku nosiło zresztą tytuł Andrzej Radek, czyli Syzyfowe prace.

piątek, 5 października 2018

Jak wypadniesz w teście na inteligencję?

Człowiek inteligentny to według definicji ten, który potrafi dostrzegać i analizować zjawiska wokół siebie, adaptować do zmiennych sytuacji, pozyskiwać wiedzę i umiejętności, a potem umieć je wykorzystywać. Samo słowo pochodzi od łacińskiego określenia oznaczającego zdolność pojmowania bądź rozum.

Wysoka inteligencja to pożądana cecha, którą w zasadzie wszyscy chcieliby u siebie widzieć. Nic zatem dziwnego, że każdy test na inteligencję jest tak chętnie rozwiązywany. Trzeba jednak pamiętać, że to, jakim ilorazem inteligencji dysponujemy, nie jest wcale zerojedynkowym efektem jednakowych u każdego predyspozycji. Wręcz przeciwnie – rodzajów inteligencji jest wiele i nie każdy dysponuje podobnymi talentami. Wszechstronność i perfekcję we wszystkich dziedzinach osiągają chyba tylko prawdziwi geniusze...



Dawniej testy na inteligencję skupiały się głównie na jednym jej rodzaju – konkretnie na inteligencji logiczno-matematycznej. To jednak się zmieniło. Dzisiaj sprawdzane są również inne aspekty, jak np. inteligencja językowa, przestrzenna, muzyczna. Test inteligencji to przyjemna rozrywka, nie należy go jednak traktować jako wyrocznię – nie zawsze wpisujemy się w założenia tego konkretnego quizu, a czasami po prostu brakuje skupienia, a umysł nie jest wystarczająco wypoczęty. Należy więc traktować to raczej w kategoriach pożądanego ćwiczenia umysłu, aniżeli jako niepodważalną prawdę objawioną!

piątek, 28 września 2018

Jaki kierunek studiów wybrać dla siebie?

Jakie studia wybrać? To dylemat, z którym najczęściej mierzą się maturzyści. Pokonawszy egzamin dojrzałości stają przed nowym rozdziałem w życiu i przychodzi im podjąć decyzję, w którym kierunku iść, jaką widzą przed sobą przyszłość. Jednak ta decyzja nie musi tyczyć się koniecznie tych pierwszych nastoletnich wyborów.

Coraz częściej przecież nad tym, jakie studia mogłyby sprawić im przyjemność, zastanawiają się ludzie w dojrzałym, a nawet bardzo dojrzałym wieku – na emeryturze! Niektórzy z nich skończyli jakiś kierunek, ale zawsze marzyli o innym. Niektórzy nie mieli czasu czy możliwości podjąć studiów i chcą to nadrobić po latach. Niektórzy zaś po prostu chcą się dokształcić, zgłębić coś, co ich interesuje, rozszerzyć swoje kompetencje – albo po prostu nawiązać nowe przyjaźnie i wejść w nowe środowisko. Każdy powód jest dobry i każda motywacja się liczy. Nigdy nie jest za późno na to, by znów znaleźć się na uczelni. Wiek to żadna przeszkoda, jeżeli nie brakuje chęci. Jednak jaki kierunek studiów wybrać? Tu nie zawsze odpowiedź jest od razu oczywista. 



Musi być to coś, co wpisuje się w klimat naszych zainteresować, by godziny spędzane na wykładach były ciekawe, motywujące, a nie przypominały karę za grzechy. Trzeba uwzględnić własne predyspozycje osobowościowe, talenty, posiadane zdolności, rytm uczenia się, nawet ilość czasu, którą dysponujemy. Nie każdy w swojej sytuacji życiowej może sobie pozwolić na trudne, maksymalnie angażujące studia. Młodzi ludzie u progu dorosłości muszą również zadać sobie pytanie, co dalej – w jakiej roli widzą się za kilka lat, czy znajdą satysfakcjonujące zatrudnienie, które pozwoli im się utrzymać na rozsądnym poziomie? Niezależnie od tego, ile mamy lat i czym powodowana jest nasza decyzja o podjęciu studiów, nie należy jej traktować lekko. Przed złożeniem kompletu papierów lepiej starannie rozważyć wszystkie za i przeciw!

poniedziałek, 17 września 2018

Jakie niespodzianki kryją w sobie quizy?

Rozwiązywanie quizów to bardzo popularna rozrywka. W zasadzie – popularna coraz bardziej. Zainteresowaniem użytkowników cieszą się zarówno quizy wiedzy, jak i quizy psychologiczne. Dlaczego tak się dzieje?

Quizy wiedzy to znakomita metoda na ćwiczenie umysłu i pamięci. Mogą sprawdzić wiedzę ogólną oraz tę bardziej specjalistyczną, z konkretnej dziedziny. Służą pomocą uczniom i studentom przygotowującym się do egzaminów, którym zależy na uświadomieniu sobie swoich braków, ale też wszystkim innym ludziom, którzy po prostu lubią podejmować wiedzowe wyzwania, stale się rozwijać i sprawdzać.
Quizy psychologiczne natomiast pozwalają się dowiedzieć o sobie czegoś nowego. Ich rozwiązywanie sprawia przyjemność, ponieważ uzyskujemy informacje o naszej osobowości i sposobie bycia, które są pozytywne, a często nie mieliśmy pojęcia o ich istnieniu. Dobrze opracowane i celne quizy z dokładnym i starannym opisem wyników dostarczają rozwiązującym nie lada satysfakcji. Miło jest o sobie pomyśleć w zupełnie nowych kategoriach i znaleźć takie aspekty osobowości, których sobie nie uświadamialiśmy – chociaż możemy być z nich naprawdę dumni. 


Ponadto quizy psychologiczne mogą nam pomóc w uświadomieniu sobie pewnych problemów, na przykład w relacjach z ludźmi czy w odniesieniu do obowiązków zawodowych. A to pierwszy krok do tego, by się takich problemów pozbyć i poprawić tym samym komfort własnego funkcjonowania na co dzień.
Osoby o bardziej logicznym i zdyscyplinowanym umyśle z kolei chętnie mierzą się z wszelkiego typu łamigłówkami i zagadkami. To odrębna kategoria quizów, w których najczęściej jedno pytanie wymaga maksymalnego wysilenia szarych komórek. Trzeba szybko myśleć i sprawnie kojarzyć. To odświeżające doświadczenie, bo, jak wiadomo, z umysłem jest dokładnie tak samo jak z kondycją fizyczną. Trzeba go ćwiczyć, żeby nie pogrążył się w maraźmie!

poniedziałek, 10 września 2018

Lektury szkolne. Czy ich czytanie może być przyjemnością?

Można czasem spotkać się z opinią, że dla książki trafienie na listę obowiązkowych szkolnych lektur to pech. Zaczyna się bowiem wówczas kojarzyć nie z przyjemnością czytelniczą, ale z przymusem i koniecznością. Jak sprawić, by klasyczne pozycje literackie stały się czymś, po co młodzi ludzie sięgną chętniej i bez oporu?

Odpowiedź jest prosta: odczarować, wzbogacając poznawanie lektury o element dodatkowej rozrywki. Granicą jest w zasadzie wyłącznie kreatywność. Można przygotować przedstawienie, w którym uczniowie wcielą się w bohaterów lektury. Można zachęcić ich do odegrania sceny i poprowadzenia jej zgodnie z własną koncepcją. Można wymyślić opowiedzenie treści lektury poprzez obraz, wiersz albo żywą kompozycję. Grać w kalambury czy w zgadywanki. Oczywiście również rozwiązywać quizy! 


 Te mają szczególne zalety – nie tylko same w sobie są przyjemne, ale też pomagają utrwalać sobie i porządkować szczegóły fabuły książki, którą właśnie przeczytaliśmy. Nie warto natomiast polegać na brykach i internetowych streszczeniach. Wiele z nich zawiera wpadki i nieścisłości – zamiast dobrej oceny czeka nas wówczas ośmieszenie... 
Lektury czytać trzeba, i to samodzielnie, ale szczypta wyobraźni wystarczy, byśmy się przekonali, że klasyka, chociaż tak szacowna, nie musi być wcale nudna. Kto wie, może lektura szkolna stanie się nawet jedną z naszych ulubionych książek...?